Dwudziesty szósty numer EasyLinuksa z openSUSE 11.1 już w sprzedaży!
Wydanie 11.1 nie zawiodło fanów openSUSE. Nie jest wielka tajemnicą, że wersje oznaczone numerem .0 mają wiele cech eksperymentalnych, a dopiero .1 i kolejne zyskują stabilność, której oczekują użytkownicy. Nie inaczej jest i tym razem: być może Suse 11.1 nie obfituje w spektakularne nowości, ulepszono jednak znacznie wszystko to, co zostało wprowadzone wcześniej.
Jeśli ktoś miał okazję pracować niedawno na Fedorze i korzystać tam z oficjalnego narzędzia do zarządzania pakietami, Yuma, z pewnością doceni pracę programistów Suse. Odpowiednik Yuma w Suse, Zypper, jest jak Porsche w porównaniu z Yumem-furmanką. Wszystkie operacje przeprowadzane są błyskawicznie – czas użytkownika nie jest bezsensownie marnowany na wykonywanie czynności, które – jak widać – zupełnie nie są potrzebne.
Suse ma również jedno z najlepszych centrów zarządzania systemem (YaST), które z wersji na wersję staje się coraz bardziej dopracowane. Dzięki temu użytkownik przyzwyczajony do Windows poczuje się jak w domu – nie będzie musiał uruchamiać terminala i wpisywać zagadkowych poleceń, chyba że będzie miał na to ochotę. A przecież możliwość wyboru to dewiza Linuksa.

W nowym Suse, podobnie jak w pozostałych dystrybucjach wydanych niedawno, zamieszczono dwie wersje KDE: jedną z serii 4.x (a dokładnie 4.1.3) i jedną z serii 3.5.x (3.5.10). Możemy więc wybrać jedną z nich w zależności od tego, co preferujemy – nowoczesność czy stabilność. W przypadku Gnome nie musimy wybierać: do dyspozycji mamy najnowszą wersję 2.24.1, zmodyfikowaną nieco na potrzeby Suse.
Suse 11.1 zaskoczyło nas też obsługą SELinuksa. Do tej pory Novell w swoich produktach promował raczej AppArmor, kładąc nacisk na zalety tego podsystemu bezpieczeństwa. Włączenie podstawowej obsługi SELinuksa, z której korzysta główna konkurencja w postaci Fedory/Redh Hata, to swoista rewolucja, ale też chwyt marketingowy – Novell może teraz powiedzieć, że jego klienci mogą korzystać z obu podsystemów, podczas gdy Red Hat oferuje tylko jeden.
Najnowsza wersja Suse jest bez wątpienia najbardziej dopracowaną, jakiej mieliśmy okazje używać. Mamy nadzieję, że znajdzie ona również uznanie naszych Czytelników.












